22 November 2007

21 November 2007


niewyraźnie


zdjęcie o zabarwieniu erotycznym.

15 November 2007

14 November 2007


reminiscencja.
spleen.
czarna żółć.
inwersja.


kruszy się. rozpada.

13 November 2007



11 November 2007




hihy hahy i ohy.


dziś spadł śnieg.

08 November 2007


poznań. było miło i przyjemnie. poznań ma to do siebie, że zasypia się nad piwem w pełnym o godzinie 11 rano barze, nie powiem na jakiej ulicy.
z miasta uć nie mam zdjęć, ale było równie miło i przyjemnie. pozdrawiam dresa z pociągu i Julka

teraz czas na piosenkę.
lato, lato, abstrakcyjne sny, pan benzyna, augustowskie gzy,
lato, lato, obosieczne kły, baza, baza, w radiu ja i ty.
lato, lato, monstrualne wszy, pod pachami małe wrzące łzy.
lato, lato, postękują psy, gnoza, gnoza, w trutniu ciekłe msy.

07 November 2007

manekiny

06 November 2007


hehe eee
stosunek z niedogrzanym kaloryferem, a nawet z własną żoną.

05 November 2007

!!!


start 19 / 7pm
wbijać.
ps. co z tego, że moje były w lipcu. zawsze jest dobry czas na melanż ;]

dirty work, sucka!




lady's night aka lachonarium









03 November 2007


i tak oto 7 grudnia w WFF będzie miał miejsce ostatni koncert pidżamy porno w ogóle. potem się rozwiązują i basta. bu. jest to zespół mojego dzieciństwa(!), na tym się wychowałam, pamiętam juwenalia, mój pierwszy koncert superpunkowy, po kolana w błocie, niesamowita energia, jedno piwo na pół z kaśką.
pamiętam prawdziwe wino marki wino z biedronki na bezpiecznej, szaleństwa na wałach odrzańskich, pamiętam moje czerwone glany i niesamowitą rzeź na sołtysowicach.
pamiętam megalans jakim było, "a tak, dziewczyny, grabaż wpisał was na listę dopiero co, proszę o to wasze bilety nie do sprzedaży" :D
było minęło. aż się łezka z oku kręci.
teraz dzieciaki słuchają dody i us5.